Więc w środę byłam na zakupach z Kingą. Kupiłam sobie tylko czarne trampki, które pokażę wam w następnym poście :) Miałam w planie kupić sobie jeszcze kilka kosmetyków, bo mi się kończą, ale nie miałam zbytnio czasu wpaść do drogerii. Przy okazji wstąpiłam też do biblioteki i oddałam książki, które już przeczytałam. Najbardziej podobało mi się to, że w środę poszłam z Madzią podczas przerwy do sklepu po jedzenie. U nas nie wolno wychodzić ze szkoły kiedy się ma jeszcze lekcje, chyba, że spytasz się nauczyciela o pozwolenie. Chociaż nawet wtedy nam nie zawsze pozwalają. Więc poszłyśmy bez zgody... Hah, nikt nas nie zauważył, więc było dobrze.. Dopóki nie wracałyśmy. Już prawie jesteśmy przy wejściu do szkoły, a tam wychodzi nasza wychowawczyni. Haha, spanikowałyśmy i zaczęłyśmy uciekać w przeciwnym kierunku, a ona i tak za nami szła, haha :D Nie wiedziałyśmy co robić, więc obeszłyśmy taki jeden blok dookoła i ją zgubiłyśmy xd
Wczoraj w mojej szkole był festyn. Mamy go co roku i co roku jest to samo..Ale przyszłam zobaczyć czy jest bryczka hah xd Bryczki nie było, ale przynajmniej zjadłam gofry, na które miałam ochotę i pogadałam z przyjaciółkami, więc nie było tak źle. c: